Tu był blog, a teraz? Nie ma bloga! :) Dlaczego? Przyczyn jest kilka, na wstępie dziękuję wszystkim tym nielicznym, którzy podejmowali merytoryczne dyskusje, będzie mi Was brakować. Przez kilka lat zmierzałem w kierunku odkrycia prawdziwej natury tego, co nas otacza. Zaszedłem daleko – w moim odczuciu za daleko. To pierwszy powód.

Drugi to analiza odbiorców bloga – otóż przeanalizowałem sobie tak zwane refferals no i ranking wygląda tak (jeśli chodzi o strony, z których wchodzili czytelnicy):

1)google.pl

2)m.feacebook.com (redirection)

3)garsoniera.com.pl

Cóż? Audytorium jak widać też ma znaczenie, a pozycja numer trzy zdecydowała – nie oceniam, ale też roszczę sobie prawo do wyboru sceny, na której grywam. J

Trzecia kwestia to zmęczenie siecią, obserwacją ludzkich zachowań, tego co nami kieruje – sieć to śmietnik, bez gruntownej filtracji zawartości można trafić w naprawdę ciemne zaułki. Wracam do Matrix-a  i Wam wszystkim radzę to samo. Wiedza bez możliwości jej użycia w celu dokonania zmian na lepsze jest wyłącznie kamieniem u nogi.

I ostatnia przykra sprawa sprzed kilku miesięcy – niestety niesiony emocjami dałem się wciągnąć w wymianę zdań na poziomie rynsztoku, czego konsekwencją jest poniższe oświadczenie. Wynika ono z moich przemyśleń, odpowiadam wyłącznie za siebie, a nie za innych, w tym także moich ewentualnych oponentów. Jego treść nie jest podyktowana koniecznością wyższą, naciskiem, sytuacją, w której się znalazłem itp.

Szanowni Państwo!

W związku z konfliktem, do którego doszło przed rokiem, chciałby oświadczyć, że:

- przepraszam Pana Marka Kotońskiego za rozpowszechnianie nieprawdziwych i niesprawdzonych, kopiowanych przez różnych ludzi informacji na temat jego osoby, oraz osób mu bliskich. Dałem się w wciągnąć w przepychankę słowną na poziomie rynsztoku, co jest niedopuszczalne. Jest z mi z tego powodu szczerze przykro, nie ma takiego konfliktu, który legitymowałby tego typu wymianę zdań.

- odcinam się zupełnie od wszelkich ataków na Pana Kotońskiego, w tym przede wszystkim chamskich uderzeń w jego życie prywatne i zdrowie dokonywanych w na portalach Eioba, Kafeteria i blogu Kannister. Oświadczam, że nie brałem udziału w tych dyskusjach, konflikt nie powinien przenosić się na sfery prywatne ludzi go toczących, a tym bardziej na bliskich. Tego typu zachowania są niedopuszczalne!

- oświadczam również, że na mój wniosek administracja Wykop usunęła wszystkie moje wpisy z w/w portalu przy zachowaniu niniejszego oświadczenia.

Powyższa treść wynika z moich osobistych odczuć, oraz ugody zawartej pomiędzy mną a Markiem Kotońskim.

Themaskator.pl

I to by było na tyle! Korzystajcie z tej chwili, którą tu spędzamy – to wszystko, co mamy.  Zasada jest jedna – możesz wszystko, jeśli nie krzywdzisz innych. Cześć :)